Dzieciństwo
Moknać, krople całować
Oddechem tonać w mokrej pieszczocie
Tańczyć I dłońmi spróbować
Kręcić się, kręcić z głowa do gory
Miłość przed cała przyroda wyznajac
I klaskać, klaskaç za ulewne chóry
Przed cudnym żywiołem w zachwycie klękajac.
Lot deszczu uwięzić we włosach
Niezdarnie schwytany przedwcześnie,
I po mokrej trawie,
Ze szczęcia na boso
I śmiać się I płakać jednocześnie.
Autor: Tomasz Gliński

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz